|
- Gotham War PBF - Walka dopiero się rozpoczęła ! http://www.gwpbf.pun.pl/index.php - Arkham City http://www.gwpbf.pun.pl/viewforum.php?id=68 - Iceberg Lounge http://www.gwpbf.pun.pl/viewtopic.php?id=125 |
| Joker! - 2011-12-30 19:34:19 |
Miejsce w którym można spotkać Pingwina i jego ludzi.. |
| King of the GWPBF - 2011-12-30 19:52:33 |
*Na miejsce przybywają dwie kobiece postacie, są to Poison Ivy i Harley Quinn, zapewne czegoś tutaj szukają, a czego można szukać u Pingwina ? Jego tajnej broni, która prawdopodobnie daję dużą przewagę, a jeżeli Pingwin się do czegoś bierze, to jest to dobre. A więc przybyłe panie otrzymały od Joker'a zadanie, aby tą broń wykraść. Na początek macie dwóch strażników przed wejściem. Co robicie ?* |
| ~Poison Ivy~ - 2012-01-02 17:08:01 |
Stety lub nie towarzyszy mi Quiun, wiem że jestem o niebo lepszą wojowniczką niż ona zatem to pierwsza zaczynam obecną operację wykraść broń . Jedyne co mówię przed atakiem to |
| ~Poison Ivy~ - 2012-01-06 21:47:58 |
Jestem kobietą rośliną , mam szkielet osiowy lecz weszły w niego tkanki roślinne , uległ drastycznej mutacji , jest pełen sklerenchymmy jak i kolenchymmy , dlatego też uniknięcie ataku rywala nie jest niczym ciezkim . Bowiem tuż przed jego uderzeniem pochylam się do tyłu prezentując elastyczność mego odcinka krzyżowego , owy ruch przyjął zwyczajową nazwę "Matrix Move " |
| ~Poison Ivy~ - 2012-01-06 22:01:08 |
Nawet nie przejmuję się brakiem obecności Harley jest tak samo głupia i cyniczna jak ten Joker, uważają się za mistrzów zła a bez pomocy innych muchy by nie skrzywdzili Ha ha ha ...Banalne jest to zadanie dla Ivy ...Mimo ,że nie widzę tu ziemi ,gdzie mogę posadzić roślinki to spokojnie idę do przodu , zatem powoli otwieram drzwi i rozglądam się na boki . |
| ~Poison Ivy~ - 2012-01-06 23:18:12 |
NIe mam butów więc bardzo cicho skradam się w kierunku ofiary , po drodze przykucam i sięgam po wspomniany w opisie wieszak , dzięki niemu mogę unicestwić rywala w bardzo szybki sposób . Dalej wraz z wieszakiem krok po kroczku zbliżam się do rywala , nie mam zamiaru bawić się w feromony , stare przysłowie mówi ,że co za dużo to i świnia nie chcę zatem ten pomysł odpada...Liczy się tylko zdobycie broni ,bowiem dzieki niej policja Gotham będzie mnie brać na serio , co w dalszej kolejności spowoduje dofinansowanie , które wspomoże moje bezbronne dzieci , słodkie ,bezbronne dzieci ...Przestaję rozmyślać o roślinkach , albowiem jestem tuż , tuż za przeciwnikiem , gdzie bardzo szybko unoszę wieszak i jeszcze dynamiczniej wbijam go w szyję rywala , przebijając krtań , w taki sposób aby nie wydawał z siebie dźwięków , które mogą sprowadzić nieproszonych gości . Krwawiącego truposza zaciągam do wnętrza holu , aby nikt go nie zobaczył . Nieco później podnoszę jego brón i zdesperowana zaglądam przez kolejne drzwi , by spostrzec co się tam znajduję . |
| ~Poison Ivy~ - 2012-01-07 00:28:43 |
Przerażona nie wiem co mam zrobić , wszyscy złoczyńcy jak na złość odwrócili wzrok w moją stronę , dwójka z góry , która miała bronie zaczęła strzelać , więc skryłam się za ścianą , w odpowiednim momencie wychylam się i jakoś tak zaczynam ładować do tych z dołu , niestety ich już nie ma , bowiem rozbiegli się po całym pokoju ...Wiem ,że nie mogę się wystawić bo te czopki zaczną strzelać zanim zrobię pierwszy krok , szybko podnoszę stary wieszak i zakładam na niego płaszcz ich kolegi , dalej rzucam go w lokację ,do której chcę się dostać . Napaleni bandyci od razu naparzają w wieszak myśląc ,że to człowiek . Ja w tym czasie wychylam się i jak oszalała nawalam w ich kierunku , na szczęście udało mi się ich zdjąć , lecz wydałam na to cała amunicję . Delikatnie poddenerwowana wchodzę do sali , z której zakamarków wypyływają te zbiry (6) ...Jestem w potrzasku ...Ponieważ feromony nic nie zrobią , nie mam dostępu do ziemi by wezwać moje dzieci ...To konieć , potwory ruszają na mnie cała gromadą w rękach trzymają pałki ,kastety oraz noże . |
| ~Poison Ivy~ - 2012-01-07 12:42:31 |
Hmm trudny wybór , ale skoro napisałeś ,że drzwi są z drewna zatem wchodzę do nich , ksylem przyprawia mnie o ciarki dlatego też zanim wejdę , chwilę ocieram się o martwe drzewo , z którego zrobiono te drzwi : ( . |
| ~Poison Ivy~ - 2012-01-07 14:11:30 |
W walce wręcz nie dam rady jest to zbyt ryzykowane , feromony -nawet nia zdążę ich podać , jedynym wyjściem jest wezwanie kwiatów ludojadów ...Będzie to bardzo ciężkie , osłabi mnie mocno ,wiem to i liczę się z dużą utratą energii ,bowiem przyzwanie takiego kompana i przebicie wszystkich ścian przez niego jest czymś okropnym ,ale w imię wyższych celów , kucam i przykładam dłoń do podłogi , szepcę i cierpię nawołując , me ciało drży , tak jak i podłoga...Rywale nie wiedzą co się dzieje ,ale to na pewno nic dobrego ...NAGLE tuż przed nimi z podłogi wyrasta ogromny kwiat ludojad , który posiada wielkie zęby i pnącza , które wyglądają jak macyki (można rzec ,że przypomina mitycznego potwora zwanego hydra) . |
| ~Poison Ivy~ - 2012-01-07 17:33:41 |
W tułowiu ,bo inne cześci ciała zostały oderwane , szperam po kieszeniach na szczęście znajduję tam telefon komórkowy . Wykręcam numer 0 700 880 774 i szybko kontaktuję się z Jokere, bezpośrednio melduję mu o wydrążonym tunelu , ktory prowadzi prosto do celu i ilości zdobytej broni , dodaję jednak że czas nagli i jeżeli chcę to odebrać to powinien się pośpieszyć. Pi miłej rozmowie zasiadam na pewnej sferze mojego dzieła i powoli wypełzuję przez wcześniej wyrobiony tunel , wracam do swej kryjówki . |